Kołobrzeg - wyprowadzamy psy ze schroniska. 1,018 likes. Cel nasz to pomagać, edukować i oswajać pieski ale i ludzi. Regularny kontakt dziecka z pieskiem Goldendoodle – cena i hodowla. Goldendoodle to rasa hybrydowa, nieuznana przez Międzynarodową Federację Kynologiczną (FCI), nie ma więc oficjalnych hodowli tej rasy. Ze względu na brak nadzoru ze strony FCI i innych związków kynologicznych nie można obecnie stwierdzić, które hodowle są godne zaufania. Zadaj pytanie na forum dla opiekunów psów. Adopcja psa ze schroniska Kupno psa z hodowli Psy według rodzaju sierści Zobacz, jakie psy w ostatnim czasie trafiły do Psy do adopcji w Toruniu. Te czworonogi czekają na nowy dom w Schronisku dla Zwierząt. Toruń. Dzięki tym ludziom psy ze schroniska znalazły nowy dom. Brawo, brawo, brawo. Oto osoby, które w ostatnich tygodniach adoptowały psy z toruńskiego schroniska. 03.11 - 280,00 zł - Groomer, wizyta u weta, leki na uszy, dojazdy 04.11 - 9,97 zł - wyróżnienie ogłoszenia (ze zniżką) 14.11 - 125,00 zł - wizyta u weta, podanie leku na uszy, dojazdy 18.11 - 1.170,00 zł - transport Blanki z hotelu Jaagi do hotelu u Pani Violi 21.11 - 63,00 zł - zwrot za karmę w czasie pobytu u Jaagi 2-18.11 30.11 Psy w potrzebie ; Psy do adopcji / znalezione KCIUKI NADAL POTRZEBNE! Blanka – zabrana ze schroniska, musi opuścić hotel. . BLANKA MA DOM I CUDNĄ RODZINĘ Moim zdaniem najwięcej psów w schroniskach to właśnie takie “kupione” ale nie rasowe. Dziecko chciało na gwiazdkę, dostało, piesek urósł i się znudził to trzeba oddać. Psy ze schroniska to nic złego, ale wtedy, kiedy Ty takiego chcesz, a nie dlatego, że jest na to moda. Po co brać, a później znów oddać. W naszej galerii znajdziesz psy ze Schroniska na Paluchu, które poszukują kochającego domu. Zobacz galerię (23 zdjęcia) Schronisko na Paluchu z rekordową liczbą zwierząt. U mnie to było dużo poważniej i "było się czego bać" Dzieciaki to mają przechlapane jak mają nieodpowiedzialnych rodziców. Dziś to bym sam, z moimi kochanymi rodzicami, pogadał po ojcowsku, żeby się "wzięli w garść" >;)) Ale jako dziecko to mogłem się tylko zastanawiać, co będzie dalej, jak rzeczywiście się rozwiodą? Może popatrz czy ktoś nie spaceruje z takim w okolicy i umawiaj sie na spacery z nim i właścicielem. Psy naśladują swoje zachowania. Mnie właśnie pomogła moja stara Zmorka- niuf bardzo spokojny i zrównoważony. To tak na początek. I nie martw sie, bo każdy adoptowany pies przeżywa wielki stres. A psy ze schroniska maja swoje demony. ZNsmol. Fora Parczew Off - Top Pies ze schroniska wt., 23/02/2016 - 09:12 #1 Pies ze schroniska Cześć! Chciałbym wziąć psa ze schroniska. Nie zależy mi na tym, żeby był szczeniakiem, ważne żeby dobrze nam się razem żyło. Wiem, że niektóre psy przeżyły sporo i boje się, że nie poradzę sobie z wychowaniem takiego psiaka. Oglądam pieski i nie wiem którego wybrać, wszystkie są super. Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia z psami ze schroniska Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz sob., 19/03/2016 - 19:10 #2 Oddam psa Cześć Czy wziąłeś już psa ze schroniska? Jeżeli nie, a jesteś jeszcze zainteresowany, to mam do oddania kochanego pieska. Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz śr., 07/02/2018 - 13:59 #3 mam pieska ze schroniska od 3 mam pieska ze schroniska od 3 lat. wzialem kiedy mial 2 lata, czyli juz doroslego. ma niektore problemy nerwowe, ktorych przyczyn nie znam, chyba pozostaly mu slady w psychice od bylych gospodarzy, ale jakos sobie sie z tym radzimy, przynajmniej sie staramy. nie zaluje ani troszke ze jest ze mna Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz Witam, Bardzo proszę Was forumowicze o radę w sprawie adopcji psa ze schroniska. Otóż ostatnio upatrzyłam ok. 8 letnią dobermankę, nigdy nie miałam psa ze schroniska, jednak ona wywołała chęć pomocy i zaopiekowania się nią, chciałabym dać jej na stare lata ciepły kąt, tym bardziej, że jest psem bardzo potrzebującym, gdyż nie radzi sobie w schronisku z innymi psami. Utrzymanie jej i opieka nie stanowi problemu, jednak obawiam się nieco o mojego obecnego psa. Jest to 2,5 letni bardzo żywiołowy pies, w kwestii dogadania się myślę, że nie będzie problemu, zwłaszcza, że to suczka, obawiam się tylko, że tak dość młody pies może być nieco uciążliwy dla 8letniej suczki, która potrzebuje więcej odpoczynku. Co o tym sądzicie, może mieliście podobny problem i wiecie jak go rozwiązać? Proszę o pomoc, bo naprawdę żal mi tej dobermanki andrzejeq43 pisze:Schronisk jeste wiele Tylko, że są różne rodzaje schronisk, tzn. gminne, społeczne/prywatne pod patronatem jakichś fundacji oraz działalności gospodarcze, tzw. mordownie, gdzie psy znikają. I o ile gminne jakoś sobie radzą (choć zależy to od kierowników), a mordownie funkcjonuja wręcz fantastycznie, to te prywatne zazwyczaj przędą cienko - z bardzo prostej przyczyny- tam się próbuje ratować każdego psa i kota. Według mnie właśnie na takich schroniskach należy się skupić (wspomniane przeze mnie Harbutowice, Cichy Kąt w Tarnowskich Górach, Wieluń, psiaki uratowane przez panią Marzenę Krzętowską ze Starachowic, które aby ocalić ich życie zostały przewiezione do Rawy Mazowieckiej, Azyl pod psim aniołem w Falenicy, itd.), utrzymują się jedynie z darowizn i gwarantuje, ze żaden grosz się tam nie co moze przekazywac jedna osoba, to kropla w morzu potrzeb. Nie ty jeden robisz zakupy w Krakvecie, a dodatkowo zawsze można ogłosić na psich forach, że w Krakvecie można zrobić tanie zakupy dla psiaka i do tego jeszcze przeznaczyć coś na schronisko. Poza tym z czalym szacunkiem do ludzi prowadzacych schroniska, chce powiedziac, ze nie wiem tak naprawde jak bylyby spozytkowane w ten sposob przekazywane pieniadze. Przytuliska (tzn. społeczne schroniska) rozliczają się dokładnie ze wszytskiego, bo tylko na tej podstawie mogą jestem w stanie zaufac. Szkoda, że nie potrafisz zaufać też ludziom, którzy poświęcili swoje życie i czas na ratowanie zwierząt i szukanie im domów. Dzień dobry, za 3 dni przyjeżdżają do mnie dwaj nowi lokatorzy - 12-letni bracia (krótkowłosi, wzrost nieco za kolano, ale to chyba nie ma znaczenia w tym przypadku?), którzy po raz pierwszy zamieszkają w domu. Żyjąc w schronisku nabrały oczywiście tamtejszego (nienajlepszego...) zapachu. Co prawda bracia już mnie znają, ale - jak wiadomo - nasza relacja nie jest na tyle bliska, bym mogła dookoła nich pomykać dokładnie tak, jak gdy kąpie się psa (przy czym niestety są trochę wylęknione). Moje pytanie: kiedy i jak mogłabym spróbować je odrobinę wyczyścić? W schronisku mało kto potrafił faktycznie poradzić, polecano mi wodę, wodę z octem, ale wydało mi się to abstrakcyjne... Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam, Marta Cytat Inicjator dyskusji Opublikowany : 18/01/2018 23:48 Dzień dobry. Z kąpielą lepiej zaczekać parę dni, i to nie tylko ze względu na obawy o reakcję psów podczas kąpieli. Pies przyjeżdżając do nowego domu, i to nie tylko taki ze schroniska, może być w trakcie wylegania się choroby, dlatego przez parę dni należy poobserwować zwierzę pod kątem zdrowotnym. Ponadto pierwsza kąpiel w życiu i do tego w nieznanym miejscu wiąże się z dodatkowym stresem, obniżeniem odporności, możliwością przewiania wilgotnego zwierzęcia i złapania infekcji. Oczywiście również ważne jest, żeby psy się do Pani przekonały, zorientowały, że nic im nie grozi i trochę uspokoiły (może Pani przez początkowe kilkanaście dni podawać im suplementy uspokajające, np. relaxer czy zylkene). Niestety psy ze schroniska faktycznie nie pachną zbyt ładnie, woda z octem ma za zadanie zneutralizowanie zapachu. Myślę jednak, że lepszym rozwiązaniem będzie suchy szampon na przykład firmy: 1 All system, Bio groom, Husse, Beaphar czy inny szampon dla psa dostępny w sklepie zoologicznym. Za kilka-kilkanaście dni, jak psy będą zdrowe i przyzwyczajone do Pani, będzie można je już normalnie wykąpać i usunąć brud gromadzony w schronisku. Pozdrawiam, lek. wet. Magda Zdanowska OdpowiedźCytat Opublikowany : 23/01/2018 18:55