Tajemniczy jegomość zaczyna swa opowieść. Akcja przenosi się do Jerozolimy. Przed oblicze Poncjusza Piłata został doprowadzony szerzący niewygodne dla władzy poglądy - Jeszua Ha - Nocri. Więzień tłumaczy się, że jest niewinny i to tylko Mateusz Lewita chodził za nim i spisywał słowa, których on nie wypowiedział.
Mistrz i Małgorzata - Motyw miasta. W powieści przedstawione są dwa miasta- starożytne Jeruszalaim i Moskwa lat trzydziestych XX wieku. Oba miasta są pokazane jako straszne, smutne miejsca, w których ludzie nie potrafią być szczęśliwi. Życie w nich zmusza ich do ciągłej walki i kłamstw. Już same opisy pogody powodują złe
Tym dziełem był Mistrz i Małgorzata, odegranie się - na ludziach, czasach i po trosze również na sobie samym - za mało udane życie. 2. Powieść jest cudna, pełna humoru, aluzji, przejrzystych powiązań z arcydziełami literatury światowej; zarazem na tyle lekka, łatwa i przyjemna, by zawojować czytelnika, a zwłaszcza
M. Bułhakow Mistrz i Małgorzata, bohater drugoplanowy części, której akcja rozgrywa się w Jerozolimie. Wygląd: w rozdziale zatytułowanym Kaźń został tak opisany: "czarnobrody ów mężczyzna o ropiejących od blasku słońca i bezsenności oczach siedział na kamieniu i rozpaczał.
Rozmowy o tym "Mistrzu i Małgorzacie" we Współczesnym nie dotyczą fabuły, intrygi, nawet nie aktorstwa (los dobrego przedstawienia, przewrotny i paradoksalny), nie rozwiązań scenicznych, nie widowiskowości, słowem nie tego, czego mógłby oczekiwać reżyser . Te rozmowy to są rozmowy o s e n s i e tego, co zobaczono na scenie
Bułhakow w krwiobiegu kultury. - "Mistrz i Małgorzata" to jeden z himalajskich szczytów literatury - przekonuje pisarz Paweł Huelle. - Dopóki będzie istniała ziemia, ta powieść będzie
Fabuła spektaklu Mistrz i Małgorzata. Moskwa lat trzydziestych. Miasto, w którym dekretem zlikwidowano Boga, dostaje się we władanie czarnej magii. Historia miłości pisarza do Małgorzaty przeplata się z opowieścią o wizycie Szatana, który pojawia się pod postacią zagranicznego konsultanta w drogim garniturze.
Mistrz i Małgorzata - Warszawa - było do 21 listopada - Scena Przodownik, Olesińska 21 - #### Michaił Bułhakow # MISTRZ I MAŁGORZATA #### 3h 15min (z przerwą) | Scena Przodownik **Koprodukcja Teatru Malabar Hotel i Teatru Dramatycznego m. st. Warszawy** Moskwa lat trzydziestych. Miasto, w którym dekretem zlikwidowano Boga, dostaje się we władanie czarnej magii. Historia miłości
Tłumaczenie - Leokadia Anna Przebinda, Grzegorz Przebinda, Igor Przebinda reżyseria - Dariusz Błaszczyk narrator - Krzysztof Banaszyk W rolach głównych: Małgorzata – Magdalena Różczka Mistrz – Andrzej Chyra Woland – Krzysztof Wakuliński Piłat/Prof. Strawiński – Jerzy Radziwiłowicz Korowiew – Krzysztof Tyniec Iwan Bezdomny
Bohaterowie "Mistrza i Małgorzaty". Morderca, krwawy kat ze świty Wolanda. Przedstawicielka sekcji poetyckiej Massolitu. Dowódca tajnych służb Poncjusza Piłata. Pisarz. “Rumianogębny” poeta, członek Massolitu. Sierota po kupcu moskiewskim, pisała batalistyczne opowiadania pod pseudonimem “Bosman Żarż”. Bufetowy w teatrze
Rew7k. CZĘŚĆ I 1. Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi (Moskwa) O zachodzie słońca na Patriarszych Prudach pojawia się dwóch obywateli - Michał Aleksandrowicz Berlioz i Iwan Nikołajewicz Ponyrion. W wielkim upale daje się wyczuć dziwną atmosferę i strach. Berlioz widzi postać wiszącą w powietrzu. Stwierdza, że to tylko halucynacje. Kontynuuje zatem swój wykład na temat istnienia Boga. Tymczasem ukazuje się tajemniczy cudzoziemiec, który po chwili włącza się do rozmowy o dowodach na istnienie Boga. Nieznajomy próbuje przekonać rozmówców, że człowiek sam nie decyduje o swoim losie. Przepowiada też, że Berlioz umrze wieczorem - jakaś kobieta zetnie mu głowę. Zebranie Massolitu (stowarzyszenia literatów moskiewskich) zaś nie odbędzie się z powodu Annuszki, która rozleje olej. Nieznajomy przedstawia się jako niemiecki profesor czarnej magii i historyk. Zapewnia, że Jezus istniał naprawdę i znika z oczu zdumionych literatów. Obaj podejrzewają, że cudzoziemiec jest zachodnim szpiegiem. 2. Poncjusz Piłat Rzecz dzieje się w Jerozolimie, w pałacu Poncjusza Piłata, który właśnie ma przesłuchiwać Jeszuę Ha-Nocri, oskarżonego o podburzanie ludu. Podsądny zostaje przekazany na tortury. Podczas przesłuchania Piłata boli głowa. Jeszua potrafi uśmierzyć ból. Potrafi też odczytywać myśli drugiego człowieka. Prokurator pyta więźnia o znajomość z Judą z Kiriatu, który zaprosił go do swego domu. Rozmawiają również o królestwie prawdy i sprawiedliwości, "w którym niepotrzebna będzie żadna władza". Zniecierpliwiony Piłat nakazuje Markowi wyprowadzić Jeszuę. Dowódca legionu ma wydzielić eskortę, która odprowadzi więźnia na Nagą Górę, gdzie ma się odbyć egzekucja. Piłat poleca też przyprowadzić kapłana judejskiego, Józefa Kajfasza, któremu przekazuje wniosek w sprawie kary śmierci dla rozbójników i Jeszui. Słyszy dobiegające z oddali głosy tłumu, który oczekuje na decyzję Piłata. Poncjusz ma rozkaz ułaskawić jednego z rozbójników - Bar Rabbana, który jest bardziej niebezpieczny niż Jeszua. Prokurator jest niespokojny, odczuwa wyrzuty sumienia z powodu nie dokończonej rozmowy z Jeszuą. Nienawidzi siebie oraz kapłana. Wie że Jeszua jest niewinny. Informuje tłum o swej decyzji, po czym tchórzliwie wraca do pałacu. Skazańcy zostają odprowadzeni na miejsce kaźni. Jest dziesiąta rano. 3. Dowód siódmy (Moskwa, godziny wieczorne) Profesor czarnej magii kontynuuje opowiadanie o Jeszui. Twierdzi, że był świadkiem, kiedy skazywano Ha-Nocri na śmierć. Berlioz podejrzewa gościa z zagranicy o obłęd. Wypytuje go o rodzinę, o cel podróży itd. Chce powiadomić telefonicznie biuro turystyki zagranicznej o obłąkanym turyście. Biegnąc do telefonu widzi osobnika, który wcześniej "utkał się z... upału". Widzi też na skrzynce płonący. napis: "Strzeż się tramwaju". W ostatniej chwili przed śmiercią zauważa za szybą tramwaju kobietę-motorniczego. Odcięta głowa pisarza toczy się po jezdni. Sprawdza się przepowiednia zagranicznego gościa. 4. Pogoń Bezdomny słyszy krzyki i biegnie w ich kierunku. Spostrzega odciętą głowę Berfioza. Dwie kobiety opowiadają o wydarzeniu. Mówią też o Annuszce, która rozbiła butelkę z olejem. Iwan kojarzy to wszystko z przepowiednią, profesora zaś podejrzewa o osobiste zaangażowanie w całą historię. Nakazuje mu przyznanie się do winy, oskarża go o morderstwo. Widzi dwóch kompanów profesora. Cała trójka ucieka. Iwan rozpoczyna pogoń. Biegnąc ulicami Moskwy ściga profesora. Szuka go w domu nr 13 stojącym nad rzeką. Rzuca się do wody, powierzając uprzednio swe ubranie brodatemu przechodniowi. Kiedy wychodzi z rzeki, spostrzega, że brodacz zniknął razem z ubraniem. Iwan wraca do miasta w kalesonach, ze świecą, świętym obrazkiem i pudełkiem zapałek. Widok ten wzbudza śmiech wśród przechodniów. 5. Co się stało w Grobojedowie? "Dom Gribojedowa" należy do Massolitu (fikcyjna organizacja literacka, skrót utworzony od słów "masa literatów"). Mają tu swą siedzibę różne sekcje i kluby. Na ścianach wiszą portrety członków klubu literatów oraz rozmaite informacje. Parter domu zajmuje najlepsza w Moskwie restauracja. Członkowie Massolitu z niecierpliwością oczekują przybycia Berlioza. Są na niego oburzeni. Rozmawiają o sprawach socjalnych. Następnie udają się do restauracji, w której rozpoczynają się tańce. O północy zjawia się niespodziewanie piękny gość. W restauracji dostrzec można równocześnie poruszenie, gdyż ktoś dowiedział się o śmierci Berlioza (którego zwłoki w tym czasie badają lekarze sądowi). Po chwili pojawia się Iwan Bezdomny, którego dziwne zachowanie goście restauracji interpretują jako przejaw pijackiego delirium. Bezdomny dzikim głosem nakazuje kogoś łapać i opowiada o profesorze-szpiegu. Kelnerzy rzucają się na poetę i związują go serwetami. Iwan zostaje odwieziony do szpitala psychiatrycznego. 6. Schzofrenia zgodnie z zapowiedzią Iwan siedzi na kanapie w klinice psychiatrycznej. Jego kolega, Riuchin, opowiada o zajściu w restauracji. Bezdomny obrzuca obecnych przekleństwami i opowiada o nieznajomym oraz minionych wydarzeniach. W trakcie wywodów próbuje dzwonić na milicję i chce wyskoczyć przez okno. Lekarz robi mu zastrzyk z eteru. Śpiący Iwan zostaje umieszczony w separatce nr 117. Lekarz podejrzewa pacjenta o schizofrenię. Riuchin odjeżdża ze szpitala w okropnym nastroju. Rozmyśla nad sensem tworzenia i nad kłamliwą poezją. W restauracji upija się do nieprzytomności. 7. Fatalne mieszkanie Snopa Lichodiejew, dyrektor teatru Varietes, nie może wstać z łóżka ani przypomnieć sobie wydarzeń poprzedniego dnia. Nie ma też pojęcia, gdzie się w tej chwili znajduje, mimo że zdaje sobie sprawę, iż od dawna dzielił mieszkanie z nieboszczykiem Berliozem. Mieszkanie to było fatalne. Od dawna jego lokatorzy znikali bez śladu, ludzie zaś opowiadali o tym nieprawdopodobne historie. Chory Stiopa ogląda się w lustrze. Widzi nieznajomego, który przypomina mu, że umówili się na godzinę jedenastą na spotkanie. Gość podejmuje go wódką i zakąskami. Powoli Stiopa przypomina sobie wizytę w willi i jakąś damę. Gość przedstawia się jako profesor czarnej magii, Woland. Poprzedniego dnia podpisał ze Stiopą kontrakt na siedem koncertów. Dla Stiopy poranne przebudzenie staje się koszmarem. Z lustra wychodzi Azazello, po pokoju spaceruje tłusty kot, zaś służącą Grunię Woland wysyła na urlop. Dyrektor teatru Varietes zostaje za pomocą magii przeniesiony w stanie omdlenia do Jałty. Budzi się na molo i pyta o miejsce, w którym się znalazł. Dowiedziawszy się, że to Jałta, mdleje. 8. Pojedynek Profesora z Poetą W tym samym czasie Iwan Bezdomny budzi się w szpitalu psychiatrycznym. Przypomina sobie Berlioza. Wzywa pielęgniarkę. Po porannej toalecie jest przesłuchiwany w kuchni-laboratorium. Troje ludzi wypytuje go o dotychczasowe życie, choroby, krewnych i poprzedni dzień. Zmierzono mu temperaturę i tętno. Pacjent zostaje odprowadzony do pokoju. Przychodzi do niego doktor Strawiński, którego Bezdomny kojarzy z Poncjuszem Piłatem. Iwan ponownie opowiada całe zdarzenie i domaga się aresztowania Wolanda. Wpada następnie w szał. Doktor radzi poecie, aby został w szpitalu, gdyż ludzie i tak będą go brali za wariata. Bezdomny ulega tym argumentom. 9. Głupie dowcipy Korowiowa Nikanor Iwanowicz Bosy, prezes spółdzielni mieszkaniowej, ma kłopoty spowodowane śmiercią Berlioza. Udaje się do jego mieszkania, gdzie zastaje siedzącego przy biurku Korowiowa. Korowiow tłumaczy, że dyrektor Lichodiejew napisał z Jałty prosząc o zameldowanie cudzoziemca (Wolanda). Bosy odnajduje list w swojej teczce. Jest zdumiony i przerażony zarazem. Korowiow wręcza mu bilety na występ, paszport i pieniądze. Bosy idzie do domu i chowa pieniądze w łazience. Prezes nie spodobał się Wolandowi. Korowiow zatem dzwoni do pewnej instytucji (NKWD) i informuje, że niejaki Bosy handluje obcą walutą. Przybycie funkcjonariuszy odrywa Nikanora od kolacji. Przeprowadzają oni rewizję i znajdują pieniądze. Nie pomagają tłumaczenia prezesa, że otrzymał je legalnie do cudzoziemca na podstawie umowy. Kiedy jednak chce udowodnić swoją niewinność pokazując umowę i paszport, okazuje się, że wszystko zniknęło. Funkcjonariusze zabierają załamanego prezesa ze sobą. 10. Wieści z Jałty W gabinecie dyrektora finansowego znajduje się dwóch ludzi: Rimski i administrator Warionucha. Rimski od rana jest w fatalnym nastroju, gdyż nie ma żadnych wieści od dyrektora Lichodiejewa. Jest wściekły z powodu przedstawienia, które ma się odbyć w teatrze Varietes - nie widział jeszcze na oczy maga, który ma tego dnia wystąpić. Wchodzi listonosz z depeszą z komisariatu w Jałcie. Depesza informuje, że w Jałcie odnaleziono obłąkanego Lichodiejewa ubranego w nocną koszulę. Lichodiejew podaje się za dyrektora teatru. Następna depesza pochodzi już od samego dyrektora, który błaga o pomoc. Ani Rimski, ani Warionucha nie mogą pojąć, w jaki sposób Lichodiejew mógł w tak krótkim czasie znaleźć się w Jałcie. Przychodzi następna depesza, w której dyrektor zarządza obserwację Wolanda. Obydwaj panowie nic nie rozumieją. Depeszują do Jałty. Wańonucha dzwoni do Wolanda. Korowiow twierdzi, że Lichodiejew wybrał się na przejażdżkę za miasto. Administrator jest przekonany, że dyrektor wybrał się do nowej restauracji "Jałta" i robi pracownikom głupie dowcipy. W kolejnej depeszy znajduje się prośba o pieniądze na bilet powrotny. Warionucha otrzymuje telefon z pogróżkami. W szalecie zostaje zaś napadnięty przez dużego kocura i nie znanego osobnika, który kradnie mu teczkę z depeszami. Administrator zostaje zawleczony do mieszkania dyrektora Lichodiejewa. Tam straszy go naga, ruda dziewczyna o zimnych rękach (wiedźma Hella). Wiedźma całuje go czule, Warionucha zaś mdleje. 11. Rozdwojenie Iwana W klinice Iwan Bezdomny pisze donos. Męczy się, gdyż każda wersja pisma wydaje się być głupia. Próbuje też narysować portrety Wolanda, Poncjusza Piłata i kota. Iwan czuje się bardzo źle. Jest nieszczęśliwy. Lekarz robi mu zastrzyk. Pacjent obserwuje przyrodę, ale krajobrazy zacierają mu się w pamięci. Rozmawia sam ze sobą na temat Berlioza i nieznajomych. Rozdwaja się wewnętrznie - na Iwana "dawnego" i "teraźniejszego" Zasypiając widzi kota i sylwetkę jakiegoś mężczyzny. 12. Czarna magia oraz jak ją zdemaskowano Na arenie teatru Vańetes odbywają się akrobacje cyrkowe. Rimski siedzi w swoim gabinecie i nerwowo zastanawia się, gdzie może być Warionucha. Do garderoby wchodzi gość w pelerynie niosąc tłustego czarnego kocura. Demonstrują różne sztuczki. Na scenie konferansjer Bengalski zapowiada występy maga, który ma zdemaskować czarną magię. Wolandowi towarzyszą Korowiow i kot. Dwaj ostatni wykonują sztuki z kartami. Odkrywają też sekret obywatela Parczewskiego: ku uciesze widzów okazuje się, że szanowany obywatel ma w kieszeni wezwanie do sądu w sprawie zaległych alimentów. Korowiow strzela następnie w górę, a na widzów spadają banknoty. Ludzie wpadają w szał. Bengalski próbuje ratować sytuację, ale Korowiow nakazuje kotu, aby urwał konferansjerowi głowę. Na oczach zdumionej widowni kot spełnia polecenie, głowa zaś zaczyna wzywać lekarza. Na prośbę widzów głowa zostaje na nowo przytwierdzona do tułowia. Bengalski oszalał. Zostaje wkrótce zabrany karetką. Woland zaś snuje refleksje na temat wpływu pieniędzy na człowieka. Korowiow zarządza otwarcie magazynu dla pań. Na deskach sceny pojawiają się dywany, lustra i witryny sklepowe pełne towaru. Publiczność może bezpłatnie wymienić starą odzież na nową. Kobiety rzucają się tłumnie na scenę. Panujący wrzask i bieganinę przerywa wystrzał z pistoletu, po którym magazyn znika. Z loży dobiega głos jednego z widzów, który domaga się powrotu konferansjera i zdemaskowania tricków. Korowiow odkrywa przed żoną natarczywego widza jego tajemnicę. Małżonka dowiaduje się o zdradzie ze strony męża. Rozpoczyna się bójka. Na salę wkracza milicja. 13. Pojawia się bohater (szpital psychiatryczny) Do pokoju Iwana Bezdomnego wchodzi jego sąsiad, mieszkający obok. Gość pyta o przyczyny pobytu Iwana w szpitalu. Słuchając jego opowieści stwierdza, że Bezdomny spotkał na swej drodze szatana. Losy Iwana i jego gościa są podobne - obydwu uznano za wariatów. Przybyszem jest Mistrz, który zaczyna opowiadać o swoim życiu. Był samotnikiem. Z wykształcenia historyk, zajmował się też przekładami. Pewnego dnia wygrał 100 000 rubli. Kupił za tę sumę książki, wynajął mieszkanie i zaczął pracę nad książką o Poncjuszu Piłacie. Pewnego wiosennego dnia ujrzał Małgorzatę, niosącą pęk żółtych kwiatów. Natychmiast się zakochał. Oni jego ukochana (była w tym czasie mężatką) spotykali się potajemnie każdego dnia. Ona też była pierwszą czytelniczką jego powieści. Wróżyła mu sławę. Książka jednak nie mogła zostać wydana w ateistycznym kraju - nie przeszła przez cenzurę. Zaczęła się nagonka na autora. Pewnego dnia do domu Mistrza przyszedł człowiek o imieniu Alojzy, który zawarł z pisarzem przyjaźń. On również przeczytał powieść. Autor zaś w tym czasie zaczął odczuwać pierwsze objawy choroby psychicznej. Jego ukochana także się zmieniła. Przestała się śmiać i wyraźnie schudła. Mistrz oddał jej wszystkie swe oszczędności. Pewnej nocy - w przypływie szału - Mistrz spalił rękopis powieści. Później udał się do kliniki doktora Strawińskiego. Małgorzata wpadła w rozpacz, gdyż była przekonana, że jej ukochanego uwięziono. 14. Chwała kogutowi! Rimski, siedząc w swoim gabinecie, słyszy odgłosy awantury toczącej się na ulicy. Okazuje się, że ubrania, które kobiety wzięły sobie podczas występu magików, znikają odsłaniając nagość dam. Dyrektor otrzymuje telefoniczną przestrogę, że nie wolno mu nigdzie dzwonić. Pojawia się Warionucha, który opowiada zmyśloną historię o tym, jak pijany Lichodiejew narozrabiał w restauracji "Jałta". Rimski udaje, że nie dostrzega dziwnego zachowania administratora. Równocześnie czuje zbliżające się niebezpieczeństwo. Za plecami Warionuchy widzi niepokojący cień, natomiast w oknie pojawia się trup kobiety, który wchodzi na parapet. Rozlega się trzykrotne pianie koguta. Warionucha wypływa przez okno razem z nieboszczką. Rimski ucieka na dworzec i wsiada do ekspresu, który razem z nim znika. 15. Sen Nikanora Iwanowieza Podejrzanego prezesa Bosego przewieziono do kliniki psychiatrycznej, gdyż nie potrafił logicznie wyjaśnić funkcjonariuszom milicji tego, co go spotkało. W klinice śni, że jest nadal przesłuchiwany, tym razem na scenie. Występują tam też inne postacie, które były zamieszane w rozmaite afery związane z pieniędzmi. Krzyczący przez sen Bosy dostaje zastrzyk uspokajający. W sąsiedniej sali budzi się Iwan Bezdomny. Płacze. Po chwili zalega cisza. 16. Kaźń (Jerozolima) Marek Szczurza Śmierć prowadzi skazańców na Nagą Górę. Zarówno skazańcy jak i żołnierze są bardzo zmęczeni. Doprowadził do tego między innymi wielki skwar. Nikt z gapiów nie próbuje ratować oskarżonych. Mateusz Lewita, nie widziany przez nikogo, rozmyśla nad swym położeniem. Czuje do siebie żal i nazywa siebie tchórzem. Chce ocalić Jeszuę. Przeklinając siebie czeka na cud. Prosi Boga, aby zesłał śmierć, potem jednak przeklina Go, nazywa bogiem łotrów i zbójców. Na górze tymczasem rozgrywa się scena ukrzyżowania i przebicia boku Jeszui włócznią. Gwałtowna ulewa rozpędza gapiów. Mateusz skrada się do wiszących ciał, przecina więzy krępujące Jeszuę i znika razem z nim ze wzgórza. 17. Niespokojny dzień Przed teatrem Varietes kłębi się kolejka oczekujących na bilety. Przedstawienie jednak zostaje odwołane. W gabinecie panuje nieopisany rozgardiasz. Pojawiają się ludzie należący do "dziwnej instytucji" (NKWD), którzy przeprowadzają śledztwo. Nie mogą odnaleźć kierownictwa administracji. Główny księgowy Łastoczkin ma pojechać do Komisji Nadzoru Widowisk i Rozrywek Lżejszego Gatunku, aby złożyć raport i wpłacić pieniądze, które wpłynęły do kasy teatru. Udaje się na postój taksówek, ale te odjeżdżają. Jeden z taksówkarzy opowiada, że pieniądze otrzymywane za kurs zmieniają się w bezwartościowe papierki. W kancelarii komisji również dzieją się dziwne rzeczy. Za biurkiem zamiast dyrektora siedzi sam garnitur, który mówi. Z pracowników zaś siły nieczyste tworzą chór i cały gmach rozbrzmiewa pieśniami. Wszyscy pracownicy zostają odwiezieni do kliniki psychiatrycznej. Księgowy, który wpłacał właśnie w kasie pieniądze, zostaje aresztowany pod zarzutem przynależności do grupy Wolanda. 18. Pechowi goście Popławski - ekonomista-planista z Kijowa - przybywa do Moskwy po otrzymaniu od Berlioza depeszy, w której nieboszczyk zawiadamia, iż został przejechany przez tramwaj. Popławski pragnie wyjaśnić tajemniczą treść telegramu. Chce jednocześnie przenieść się do Moskwy, gdyż ma nadzieję otrzymać mieszkanie po pisarzu. W stolicy spotyka Korowiowa, który obłudnie wspomina jego krewnego, i kota, nakazującego mu wracać, skąd przybył. Azazello wyprowadza gościa, jednak Popławski chce koniecznie rozwikłać tajemnicę mieszkania. Szczególnie interesuje go los małego człowieczka, który udał się do mieszkania Korowiowa w sprawie nielegalnych pieniędzy. Andrzej Fokicz dowiaduje się tam od Wolanda, że za rok umrze na raka wątroby. Zostaje też napadnięty przez kota udającego beret. Przerażony i podrapany udaje się do profesora Kuźmina, specjalisty od chorób wątroby. Błaga lekarza, aby zatrzymał rozwój choroby. Za wizytę płaci czerwieńcami, które zamieniają się w etykietki z butelek. Profesor Kuźmin bliski obłędu widzi najpierw na biurku kotkę-sierotkę, a potem wróbelka, który demoluje gabinet. Zamiast do kolegi, dzwoni do wypożyczalni pijawek. Równocześnie widzi pielęgniarkę trzymającą torbę na pijawki. Traci przytomność. Budzi się w łóżku. Za uszami, na skroniach i na szyi obłożony jest pijawkami. CZĘŚĆ II 19. Małgorzata (Opowieść o ukochanej Mistrza, pięknej i mądrej kobiecie.) Była żoną wybitnego specjalisty. Zamieszkiwali wspólnie w willi stojącej w pobliżu Arbatu. Bezdzietnej Małgorzacie nigdy niczego nie brakowało, ale nie była szczęśliwa, gdyż nie przeżyła prawdziwej miłości. Przeznaczenie sprawiło, że spotkała Mistrza - swą szaloną miłość. Kiedy ukochany zniknął, zrobiła wszystko, żeby go odnaleźć. Czuła się tak, jak Mateusz Lewita w momencie, gdy nie mógł pomóc Jeszui Ha-Nocri. Małgorzata zaczęła wierzyć, że coś się wydarzy. Miała rozmaite symboliczne sny, przeczytała też ocalałe części kartek powieści Mistrza. Jadąc trolejbusem dowiedziała się niezwykłej rzeczy - skradziono nieboszczykowi (Berliozowi) głowę. Siedząc na ławce pod Kremlem rozmyślała o pogrzebie, o którym słyszała w trolejbusie. Męski głos poinformował ją, czyj to pogrzeb. Głos należał do Azazella. Towarzysz Wolanda znał jej myśli i historię jej miłości. Zaprosił ją na bal mający się odbyć u profesora czarnej magii. Wręczył jej też krem, którym miała się posmarować o godzinie Później miała czekać nago na telefon. 20. Krem Azazella Małgorzata siedzi przed lustrem i czeka na telefon. O określonej przez Azazella godzinie smaruje się kremem. Efekt jest piorunujący - z trzydziestoletniej kobiety przemienia się w kruczowłosą, dwudziestoletnią dziewczynę. Krem zmienia ją fizycznie i psychicznie. Załamana po zniknięciu Mistrza, Małgorzata czuje się radosna, wolna i lekka. Decyduje się opuścić męża i pisze do niego pożegnalną kartkę. Służąca Natasza jest zachwycona tym nowym wcieleniem Małgorzaty która wyjawia jej sekret przemiany. Sąsiad nie poznaje Małgorzaty. Ona sama czuje, że bez żalu opuści to miejsce. Dzwoni Azazello, polecając, aby Małgorzata wsiadła na miotłę. Miotła przychodzi do niej sama. Małgorzata dosiada jej więc jak konia. Rzuca jeszcze hasło "Niewidzialna" i wylatuje przez okno, zostawiwszy w pomieszczeniu osłupiałego sąsiada i Nataszę. 21. Lot Małgorzata leci nad miastem. Dostrzega znajome miejsca, nurkuje między przewodami elektrycznymi, widzi trolejbusy i samochody. Zagląda też do okien, wprawiając tym ludzi w zdumienie. Nagle spostrzega Dom Literatów i nazwisko prześladowcy Mistrza Łatuniskiego. Odnajduje jego mieszkanie i z satysfakcją demoluje je, niszcząc fortepian, zalewając pomieszczenia wodą, polewając łoże małżeńskie atramentem i rozbijając młotkiem wszystko, co tylko napotyka na swej drodze. Dokonawszy tego wylatuje przez okno. W kamienicy wybucha panika. Z okien wylatują szyby, ze ścian odpada tynk. Małgorzata długo jeszcze dawałaby upust swej furii, gdyby nie zobaczyła małego, przerażonego chłopczyka. Usypia go i unosi się do góry. Latając ponad ziemią zauważa jakiś kształt, który zbliża się do niej. Są to naga Natasza i sąsiad, Iwanowicz, przemieniony w wieprza. Oboje wypróbowali na sobie krem Azazella. Małgorzata leci dalej. W baśniowej scenerii spotyka rusałki i słucha koncertu na swoją cześć. Chwilę później kabriolet wiezie Małgorzatę do Moskwy, na bal u Wolanda. 22. Przy świecach Wysoko nad ziemią leci samolot, który ląduje na opustoszałym cmentarzu. Małgorzata wysiada przy jednym z grobowców. Tam czeka na nią Azazello. Oboje wsiadają na miotłę i odlatują, aby wylądować na ulicy Sadowej. Kamienica jest obserwowana przez szpicli. Korowiow wprowadza Małgorzatę, wyjawiając jej plany Wolanda. Ponieważ profesor jest kawalerem, potrzebuje gospodyni o imieniu Małgorzata, która pomoże mu wyprawić bal. Kobieta ma całkowicie poddać się woli szatana. Przystaje ona na propozycję, choć nie opuszcza jej lęk. Korowiow prowadzi ją do sali, w której czeka już wystrojony Azazello, wiedźma Hella, czarny kot i Woland. Chwilę później zapanowuje domowa wręcz atmosfera. Woland i kocur grają w szachy żywymi figurami. Małgorzata zainteresowana jest globusem, w którym można zobaczyć ze szczegółami każdy rejon świata. 23. Wielki bal u szatana Hella i Natasza kąpią Małgorzatę we krwi i nacierają różanymi olejkami. Przebrana kobieta zostaje wprowadzona do sali balowej, w której zebranym gościom usługują Murzyni. Przygrywa orkiestra dyrygowana przez J. Straussa. Gośćmi są zmarli wychodzący z trumien. Wśród nich znajdują się fałszerze, truciciele, sutenerzy, samobójcy, szulerzy, kaci, konfidenci, tajniacy i deprawatorzy. W tłumie widać też Messalinę i Kaligulę. Małgorzata ma zawroty i bóle głowy. Ponownie kąpie się we krwi, a następnie obchodzi salę balową. Rozpoczynają się tańce oraz skoki do olbrzymiego basenu wypełnionego szampanem. Pojawia się gospodarz balu ubrany w łachmany. Towarzyszy mu Azazello trzymający w ręku głowę Berlioza. Do sali zostaje wprowadzony szpicel, który podczas balu ma dokonać swego żywota. Po śmierci barona Woland w jednej chwili przemienia się w eleganta i wraz z Małgorzatą pije krew ofiary. Wszystko nagle znika, a wielka sala balowa przemienia się w salonik. 24. Wydobycie Mistrza (sypialnia Wolanda) Hella nakrywa do stołu. Małgorzata i Woland piją alkohol. Podczas kolacji wspominają bal. Małgorzata opowiada też, jak zdemolowała mieszkanie krytyka Łatuniskiego. Azazello popisuje się mistrzowskim strzelaniem do serduszek pokrywających karty do gry. W tym czasie Woland pyta Małgorzatę o cenę, jaką jest jej dłużny za występ na balu. Małgorzata prosi, aby uwolniono od mąk dzieciobójczynię Friedę, jedną z uczestniczek przyjęcia. Pragnie też powrotu Mistrza. Chwilę później Mistrz pada w ramiona Małgorzaty. Jest on jednak chory psychicznie. Małgorzata błaga Wolanda, aby uratował jej ukochanego. Woland spełnia prośbę i oddaje im zarazem książkę o Piłacie, gdyż - jak mówi - "rękopisy nie płonę". Mistrz chciałby też wrócić do sutereny, w której spędził swe najszczęśliwsze dni, ale mieszka tam w tej chwili obywatel Mogarycz, donosiciel. Za sprawą czarów jednak kapuś zostaje sprowadzony do Wolanda i pozbawiony dokumentów. Zjawiają się też inne osoby. Natasza nie chce wracać do realnego świata. Sąsiad Małgorzaty otrzymuje zaś swą ludzką postać i może powrócić do żony. Mistrz i Małgorzata opuszczają towarzystwo. Po drodze kobieta gubi podkowę otrzymaną od Wolanda. Tymczasem Annuszka, za sprawą której zginął Berlioz, obserwuje dziwne zjawisko. Widzi latającego w powietrzu donosiciela, nagą Małgorzatę, Mistrza i towarzyszy Wolanda. Znajduje też zgubioną podkowę i chowa ją za pazuchę. Pojawia się przed nią jednak jeden z towarzyszy Wolanda i odbiera zgubę. Towarzystwo żegna się. Mistrz zasypia w swoim pokoju, Małgorzata zaś płacząc rozmyśla nad powieścią o Piłacie. 25. Jak Prokurator próbował ocalić Judę z Kiriatu Jerozolima pogrążona jest w ciemnościach. Na miasto spada ulewa. Prokurator leży w łożu pijąc wino. Przybywa do niego tajemniczy gość o miłej powierzchowności. Opowiada on prokuratorowi, jakie nastroje panują w mieście. Piłat chciałby opuścić Jerozolimę, gdyż znienawidził miasto, w którym przelewa się krew niewinnych ludzi. Gość opowiada o kaźni, o postawie Jeszui. Prokurator dowiaduje się że Juda, który gościł u siebie Jeszuę, zostanie zamordowany. Piłat chce go uratować. Poleca też pogrzebać ciała skazańców. 26. Złożenie do grobu Prokuratora ogarnia trwoga i smutek. Targają nim wewnętrzne sprzeczności. Gość udał się do miasta, do domu pewnej kobiety o imieniu Nisa. W tym czasie z innego domu wychodzi bardzo przystojny młodzieniec. Jest nim Juda. Spostrzega Nisę (jest w niej zakochany). Umawiają się na spotkanie za miastem. Juda nie wie, że to podstęp i zostaje zamordowany w gaju oliwnym. W mieście trwają uroczystości paschalne. Nie świętuje tylko prokurator. Jest zmęczony i zasypia. Budzi go Marek i informuje, że przyszedł Afraniusz z wieścią o śmierci Judy. Afraniusz twierdzi, że Juda został zabity podczas napadu rabunkowego. Przybysz opowiada też o Mateuszu Lewicie, który ukrył zwłoki Jeszui. Winowajca zostaje postawiony przed oblicze Piłata, który odczuwa z jego powodu niepokój. Prokurator proponuje Mateuszowi pracę w bibliotece oraz pieniądze. Lewita jednak niczego nie chce. Pragnie tylko śmierci Judy i Piłata. Prokurator tymczasem przyznaje się do zabicia Judy. Odczytuje też ostatnie słowa Jeszui. 27. Zagłada mieszkania numer pięćdziesiąt Małgorzata i Mistrz śpią. Nie śpi natomiast całe piętro w pewnej moskiewskiej instytucji (NKWD). Wszyscy zajęci są tu sprawą Wolanda. Trwają przesłuchania. Siemplejarow dość szczegółowo opisuje maga i jego towarzyszy. Rimski zostaje odnaleziony w hotelu, zaś Lichodiejew wraca do Moskwy samolotem. Przesłuchiwani są pracownicy i pacjenci kliniki psychiatrycznej. Iwan Bezdomny nie wykazuje jednak żadnego zainteresowania otoczeniem. Żyje we własnym świecie. Podejrzanych do tej pory nie ujęto. Aresztowano tylko Annuszkę, Mikołaja Iwanowicza (który podczas balu był przemieniony w wieprza), Rimskiego i Warionuchę. Z mieszkania podejrzanych zaś dochodzą dźwięki pianina. Panowie z "pewnej moskiewskiej instytucji" wkraczają tam w celu aresztowania Wolanda i jego kompanów. Kot Behemot walczy z ekipą. Próby jego schwytania kończą się niepowodzeniem. Budynek staje w płomieniach, zaś Woland wylatuje z towarzyszami przez okno. 28. Ostatnie przygody Korowiowa i Behemota Korowiow udaje się wraz z kotem do sklepu. Czynią tu wielkie spustoszenie: kot wyjada śledzie, mandarynki i przewraca piramidę ustawioną z czekolad. Obecność Korowiowa i dziwnego kota mają duży wpływ na psychikę klientów, którzy ze spokojnych obywateli stają się bardzo agresywnymi osobnikami. Korowiow i Behemot wzniecają w domu towarowym pożar. Następnie udają się do Domu Literatów. Kłócą się z portierką, która żąda od nich legitymacji. Właściel restauracji zaprasza ich na obiad i usiłuje im się przypodobać. Podejrzewa jednak, że obiad nie będzie trwał długo. Pojawia się reporter, który opowiada o wydarzeniach w mieście. Do restauracji wkraczają mężczyźni z rewolwerami. Celują nimi w Korowiowa i Behemota, którzy w odpowiedzi podpalają restaurację. 29. Przesądzone zostają losy Mistrza i Małgorzaty Na tarasie siedzą Woland i Azazello. Do maga przybywa Mateusz Lewita przysłany przez Jeszuę Ha-Nocri, który prosi, aby Woland zlitował się nad Mistrzem i zabrał go wraz z Małgorzatą do siebie. Korowiow i Behemot powracają z minami niewiniątek. Nadciąga burza. Miasto pogrąża się w ciemnościach. 30. Czas już! Czas! Podczas gdy Lewita odwiedza Wolanda, Małgorzata i Mistrz budzą się. Mistrz nie może uwierzyć w całą tę historię. Nakłania Małgorzatę, aby wróciła do siebie. Ona natomiast jest szczęśliwa, że zawarta pakt z diabłem. Mistrz jest załamany swą chorobą, starością i nędzą. Jego ukochana wyznaje mu miłość i oświadcza, że zostanie z nim na zawsze. Przybywa Azazello z misją od Wolanda, który przysyła im zaproszenie i butelkę wina. Mistrz i Małgorzata po wypiciu wina padają bez życia na ziemię. Po chwili jednak - już jako umarli - podnoszą się i uciekają z piwnicy, w której Azazello wzniecił pożar. W ogródku czekają konie. Po chwili cała trójka galopuje ponad miastem. Kiedy przelatują nad kliniką psychiatryczną, Mistrz zatrzymuje się, aby pożegnać się z Iwanem Bezdomnym, którego uważa za swego ucznia i spadkobiercę. 31. Na Worobiowych Górach Nad Moskwą lśni wielobarwna tęcza. Mistrz ze smutkiem żegna się z miastem. Odczuwa jak wszystkie wrażenia, cierpienia i krzywdy ustępują "przeczuciu wiekuistego spokoju". Korowiow i Behemot popisują się gwizdaniem. Miasto "jakby się pod ziemię zapadło - pozostała tylko kurzawa i dym". 32. Przebaczenie i wiekuista przystań Zapadła noc. W świetle księżyca Małgorzata obserwuje Wolanda i jego kompanów. Korowiow nie jest już odrażającym drabem. Zmienia się w rycerza. Behemot przemienia się w pazia. Azazello przybiera swą właściwą postać demona-mordercy. Woland "wreszcie leciał też w swej prawdziwej postaci". Mistrz o białych włosach leciał uśmiechając się do księżyca "jak do kogoś dobrze znanego i kochanego". Jeźdźcy zatrzymują się. Woland wskazuje na Piłata, który od dwóch tysięcy lat cierpi z powodu swgo tchórzostwa i wyrzutów sumienia, gdyż nie dokończył rozmowy ze skazanym Jeszuą Ha-Nocri. Małgorzata pragnie, aby Woland uwolnił Piłata. Woland z kolei daje Mistrzowi możliwość, aby dokończył powieść jednym zdaniem. Mistrz uwalnia Poncjusza Piłata od cierpienia. Uszczęśliwiony prokurator wstaje z tronu i idzie księżycową ścieżką. Woland przekazuje kochankom wolę Pana i żegna się z nimi. Idą oni do wieczystego domu, który otrzymali w nagrodę za wierność, miłość i miłosierdzie. "Ktoś uwalniał Mistrza tak, jak on sam uwolnił stworzonego przez siebie bohatera." Epilog Mieszkańcy Moskwy spekulują na temat zamieszania i "sił nieczystych". Spaliły się bowiem cztery domy, setki ludzi doprowadzonych zostało do obłędu, nie obeszło się też bez zabitych. Społeczeństwo podzieliło się na ludzi kulturalnych i wyrobionych, którzy twierdzili, "że była to robota szajki brzuchomówców i hipnotyzerów", oraz na tych, którzy w kolejkach, na przystankach i w pociągach mówili o działaniu "sił nieczystych". Po zniknięciu Wolanda ofiarami padły czarne koty, które były odprowadzane na policję i zabijane z powodu podejrzenia o przynależność do szajki. Ujęto też wielu obywateli, ze względu na ich domniemane podobieństwo do Wolanda, Korowiowa i Azazella. Aresztowano też każdego, kto próbował pokazywać sztuki karciane. Na ludzi padł strach. Prowadzący śledztwo udowadniali, że sprawcą wszystkich nieszczęść był Korowiow hipnotyzer i brzuchomówca. Mijały lata i ludzie zapominali powoli o tych wydarzeniach. Jednak ci, którzy brali w nich bezpośredni udział, zmienili całkowicie swe życie.
{"type":"film","id":7762,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Mistrz+i+Ma%C5%82gorzata-1988-7762/tv","text":"W TV"}]}{"ids":[8539,62157,8537,62161,1249313,62162,1249307,62159,1249308,8538,1242342,1249320,1249323,1249327,1249303,1249322,62160,347747,1168248,1178926,1249306,1249310,1249311,1249312,1249321,1249325,1249326,1249328,1249329,1249355,1249357,1249360,1249362,1249363,377071,1249324,1249331,796138,900584,1249304,1249305,1249330,62156,62163,197825,878628,1249340,1249353,1249354,1249359,62158,1249358,1249364,1249333,1249336,1249337,1249377,1249335,1249341,1249296,1249297,1249298,1249299,1249300,1249301,1249332,1249334,1249343,1249344,1249345,1249375,1249376,1249346,1249347,1249348,1249349,1249350,1249351,1249352,1249356,1249361,1249365,1249366,1249367,1249370,1249371,1249372,1249373,1249374,6364705,1249368,1249369,1249339,1249309,5159388,1249302,6360746,1249342]} Andrzej Pankowski Markiz de Sade, uczestnik balu u Wolanda (niewymieniony w czołówce)
Mistrz i Małgorzata Powieść Michaiła Bułhakowa Mistrz i Małgorzata pozostaje - mimo upływu czasu - fenomenem literackim. Istotnym motywem jest obraz piekła. Ale nie tego Dantejskiego. Chodzi o piekło, z którego wyruszył Woland, ale przede wszystkim o piekło systemu totalitarnego. Niebezpieczeństwo jego istnienia polega na tym, że przez długi czas jest ono niezauważalne. Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa jest to powieść interpretowana przede wszystkim jako metafora wolności. Po pierwsze chodzi o wolność niszczoną i deformowaną przez system totalitarny. Po drugie - o wolność wewnętrzną, o niezależność myśli i woli, co odnieść można przede wszystkim do postawy Mistrza piszącego wbrew okolicznościom swoją powieść. Wolność, pojmowaną bardzo głęboko, uosabia również Jeszua (Jezus). Akcja powieści toczy się dwutorowo: w Moskwie lat trzydziestych XX i w Jerozolimie w roku śmierci Chrystusa. Bułhakow zastosował tu technikę powieści w powieści. W wierny sposób została odtworzona przestrzeń Moskwy. Mieszkańcy przyzwyczaili się do zdeformowanego przez totalizm życia. Pełno tu donosicieli, intelektualiści i artyści walczą zaciekle o przywileje, o które zresztą jest łatwo, pod warunkiem uległości i całkowitego uzależnienia od władzy. Wszyscy mają zresztą świadomość, że egzystują warunkowo i w perspektywie zniknięcia, rozumianego w najlepszym wypadku jako zsyłka do łagru. Wejście szatana w zdeformowaną rzeczywistość doprowadza do groteskowych sytuacji, które unaoczniają bezsens i absurdalność ludzkiego świata. Woland Bułhakowa jest inny niż szatan Goethego: zło przezeń sprowadzone wywołuje pozytywne skutki; jego świta śmieszy i jest mniej groźna niż zło powodowane przez ustrój sowiecki. Jeśli ekipa Wolanda jest dla kogoś naprawdę groźna, to dla ludzi zaprzedanych systemowi totalitarnemu. Małgorzata, ukochana Mistrza, uosabia miłość, dobro i miłosierdzie. Głównym bohaterem drugiego, biblijnego planu jest nie tyle Jeszua, ile Poncjusz Piłat (po śmierci będą go nękały wyrzuty sumienia - ta ponadczasowa płaszczyzna jest również wpisana w tekst). Obie płaszczyzny łączą się: Mateusz Lewita obecny jest tu i tam, w smudze księżycowego świata pojawi się Mistrz i będzie nią podążał Piłat. Fałsz, zdrada, nienawiść - tak wyraźnie obecne w Moskwie - istnieją również w planie biblijnym i doprowadzają do ukrzyżowania Jeszui, który symbolizuje dobro, miłosierdzie, miłość (a więc dostrzec tu trzeba pewien związek między nim a Małgorzatą). Bułhakow twórczo wykorzystuje tradycję biblijną; poprzez nią odczytuje i interpretuje uniwersalną sytuację człowieka w świecie zła i zagrożeń. W powieści obecne są wątki fantastyczne. Z baśniową fantastyką współbrzmi konwencja groteski. Utwór Bułhakowa jest też fascynującym przykładem powieści autotematycznej. Mistrz jest przede wszystkim autorem powieści o Poncjuszu Piłacie. Los Mistrza jest niezwykły. Jeszcze przed dwoma laty pracował jako historyk w jednym z moskiewskich muzeów, zajmując się przekładami (zna pięć języków). Traf sprawił, że wygrał na loterii sto tysięcy rubli i dzięki tej fortunie zakupił mnóstwo książek i wynajął mieszkanie w jednym z zaułków w pobliżu Arbatu. W przytulnym gniazdku mógł oddać się całkowicie pisaniu powieści o Poncjuszu Piłacie. To były dla Mistrza złote czasy, zwieńczone wielką miłością do Małgorzaty. Powieść Mistrz i Małgorzata wpisuje się w tradycję romantyczną i zarazem w ludowe wyobrażenia dotyczące duchów, które zjawiają się północy, ale za trzecim pianiem koguta zmuszone są LEKCJI Z MISTRZEM I MAŁGORZATĄ Powrót na stronę MICHAIŁ BUŁHAKOW
1-6Rozdziały 7-15Rozdziały 16-23Rozdziały 24-32Interp./Char. 24. Wydobycie mistrza W pokoju Wolanda pili alkohol z Azazellem, Fagotem, Hellą i Behemotem. Azazello nie opowiadał, jak bardzo chciał zabić barona, musiał to zrobić. Strzelił mu w serce. Małgorzata była pod wrażeniem, sama też niedawno wpadła do mieszkania pewnego krytyka, który pogrążył mistrza. Azazello siedząc tyłem, strzelił z pistoletu do serduszka na karcie, które zaznaczyła Małgorzata. Kartę tą Hella włożyła pod poduszkę. Małgorzata załamana podziękowała za bal i jej podziękowano. Nie bardzo wiedziała, dokąd ma iść, chciała się utopić. Wówczas Woland odczytał jej myśli. Ona gotowa była zrobić dla niego wszystko raz jeszcze, bo chodziło jej o jedno. Woland kazał Małgorzacie wypowiedzieć jedno życzenie. Po krótkim zastanowieniu powiedziała, że pragnie, aby nie podawano już chusteczki Friedzie. Wszyscy byli zaskoczeni. Uzasadniła to tym, że obiecała Friedzie. Woland zgodził się, wezwała Friedę i Woland oznajmił jej łaskę. Natomiast Małgorzacie nakazał wymyślić inne życzenie. Zawołała głośno, że chce z powrotem swojego mistrza. Do komnaty wdarł się wicher i pojawił się mistrz w szlafroku i kapciach. Najpierw roztrzęsiony, po wypiciu napoju podanego przez Korowiowa rozpoznał Małgorzatę i wracał do sił. Opowiadał o młodym Bezdomnym, którego spotkał w szpitalu. Opowiadał mu o Wolandzie i spotkaniu w parku. Woland zapytał, dlaczego Małgorzata nazywa go mistrzem? Ponieważ miała za dobre mniemanie o powieści, jaką napisał o Poncjuszu Piłacie. Mimo że spalił rękopis, Behemot wydobył jeden maszynopis i Woland go zobaczył. Małgorzata chciała być z mistrzem jak dawniej. Wezwano gospodarza domu, Mogarycza, który po ukazaniu się artykułu krytycznego zadenuncjował mistrza. Woland osobiście wysłał go przez okno daleko stąd. Następnie wymazano z kart szpitala ślady po mistrzu, a z dzienników budowlanych Mogarycza, który nigdy nie mieszkał u mistrza. Małgorzata z Mistrzem. (foto. “MiM”, 1990) Wpadła Natasza z prośbą, aby Małgorzata pozwoliła zostać jej wiedźmą na stałe. Pojawił się też były wieprz, Mikołaj, który zażądał zaświadczenia, gdzie spędził noc. Na balu u szatana, napisał mu usprawiedliwienie Behemot z Hellą. Warionucha prosił o wyzwolenie, gdyż nie chciał już być wampirem. Azazello zgodził się pod warunkiem, iż ten nie będzie nigdy nikogo wyzywał przez telefon. Woland zażyczył sobie zostać z mistrzem i Małgorzatą. Namawiał mistrza, aby wypełnił sobie życie nowymi wyzwaniami, na przykład Alojzym. Dał Małgorzacie na pamiątkę złotą podkówkę, której nie chciała przyjąć. Wyszli pożegnać Wolanda ze świtą wsiadających do samochodu. Małgorzata zorientowała się, że zgubiła gdzieś podkówkę i nawet krzyknęła przestraszona. Azazello wrócił na chwilę sprawdzić, co się stało. Pod mieszkaniem mistrza, piętro niżej mieszkała Annuszka, ta od rozlanego oleju. Nazywano ją Annuszką- Gangreną. Trafiła na korytarzu na zbiegającego w kalesonach mężczyznę z walizką w ręku, był to Mogarycz. Wyleciał następnie nogami przez okno, ale jego zwłok nie znalazła na asfalcie. Następnie z mieszkania numer 50 wybiegł następny gość nieco prosiakowaty. Z kolei trzeci w samej koszuli również wyfrunął przez okno. Następnie widziała mistrza z Małgorzatą, a za nimi nagą kobietę z walizeczką. Coś stuknęło o podłogę i Annuszka odczekawszy chwilę, podniosła z podłogi zawiniątko. To była złota podkówka. Zamierzała zanieść ją do siostrzeńca, ale nie wiadomo skąd stanął przy niej cudzoziemiec (Azazello) i przyduszając ją, odzyskał podkówkę. Dał jej za to 200 rubli znaleźnego. W tym czasie Małgorzata w starym mieszkaniu mistrza przeglądała powieść, ocalałe bruliony. 25. Jak procurator usiłował ocalić Judę z Kiriatu Piłat siedział w swojej komnacie i popijał wino, a na dworze wielki huragan z ulewą oblewał Jeruszalaim. Odwiedził go człowiek przemoczony w kapturze. Procurator kazał mu przebrać się i wysuszyć. Gość pozwolił na odesłanie kohorty wojska. Procurator narzekał na miasto, w którym wiecznie są jakieś problemy, donosy, fanatycy i magowie, czarnoksiężnicy. Lada moment może wybuchnąć w Jeruszalaim jakaś rewolucja i zawsze trzeba mieć się na baczności. Przybysz gwarantował, że Bar Rabban będzie śledzony. Opowiedział o kaźni Jeszui, który nie chciał wypić napoju i powiedział, że nie ma żalu do nich za swoją śmierć. Gość, komendant tajnej służby w Judei, potwierdził śmierć wszystkich skazanych, a procurator nakazał usunięcie zwłok. Zapytał o pieniądze dla Judy z Kiriatu, który podejmował Jeszuę. Ma on zgłosić się do pałacu Kajfasza i odebrać je wieczorem. Juda ów to młody człowiek. Komendant miał na imię Afraniusz i mówił o słabości do pieniędzy Judy. Piłat dobitnie mówił o swoim przeczuciu, jakoby tej nocy Juda z Kiriatu zostanie zasztyletowany, a pieniądze, jakie otrzymał od Kajfasza zostały zwrócone arcykapłanowi i wywołały skandal. Afraniusz z początku nie rozumiał, lecz szybko pojął, iż to on i jego ludzie mają to zrobić. Przed oddaleniem się otrzymał od Piłata sakiewkę z pieniędzmi pod pretekstem długu, jaki miał u niego procurator. 26. Złożenie do grobu Piłat bawił się przez chwilę z psem Banga. W tym czasie zapadał wieczór i postać tajemniczego mężczyzny przyszedł do kobiety Nisa. Był to Afraniusz znający ową mężatkę i jej uboczne zajęcia. Poprosił ją ze sobą. Ta szybko ubrała się i służącej kazała przekazać mężowi, iż poszła do swojej znajomej. Tymczasem młody Juda szedł do Kajfasza po obiecane mu za zdradę Jeszui pieniądze. Kiedy potem wychodził, spotkał Nisę. Znali się wcześniej i poprosił ją o schadzkę. Wyznaczyła mu ją poza Jeruszalaim w grocie, do której poszła, a on miał tam zjawić się idąc jakiś czas za nią. Gdy Juda dochodził do groty, zobaczył dwóch bandytów. Zabrali mu pieniądze, 30 tetradrachm i mimo próśb młodzieńca, zasztyletowali go. Afraniusz obserwował to wszystko i po upewnieniu, że Juda nie żyje, poszedł zdać relację procuratorowi. Tłumaczył Piłatowi swoje podejrzenia. Miał rację procurator, Juda został zabity. Ponieważ szpiedzy komendanta tajnej służby zgubili go z oka, dlatego Afraniusz oddaje się do dyspozycji sądu i procuratora. Ten nie widzi w nim żadnej winy i oddala pomysł oskarżania go o cokolwiek. Cieszył się z reakcji, jaką wywołało podrzucenie Kajfaszowi pieniędzy danych Judzie. Wezwany Afraniusz był świadkiem zmieszania kapłana. Piłat ustalił z komendantem oficjalną wersję, według której Juda oddalił się z miasta, by popełnić samobójstwo. Zameldował procuratorowi o pochowaniu Dismosa i Gestasa. Natomiast zwłoki Jeszui zabrał Mateusz Lewita. Odnaleziono go wraz z ciałem w jednej z grot całkiem obłąkanego. Prawo jednak mówi, iż każdy może pochować skazańców, więc Mateusz nie popełnił przestępstwa. Nie chciał też odejść od ciała Jeszui, podał strażnikom nóż chlebowy, aby, jeśli chcą, zabili go. Nie zrobili tego. Udało się uspokoić owego szaleńca. Razem ze zwłokami trzech skazańców zawieziono go daleko do wąwozu i pochowano w ziemi. Otulono ich ciała w chitony. Na palce nałożono im pierścienie, Jeszui z jednym nacięciem, Dismosowi z dwoma, a Gestasowi z trzema. Dowódca Tolmaj kazał zasypać dół i zasypać kamieniami. Zapamiętał też znak, aby móc trafić tam. Piłat kazał wypłacić im nagrody, naganą ukazać wywiadowcę, który spuścił z oka Judę. Piłat pożegnał Afraniusza, dając mu na pamiątkę pierścień. Kazał wpuścić do siebie Mateusza. Rozmawiał z Mateuszem o jego czynie. Chciał go nakarmić, lecz mężczyzna odmawiał. Okazało się, iż posiadany przez niego nóż ukradł sklepikarzowi. Ze wszystkich sił pragnął zemścić na osobie, którą oskarżał o śmierć Joszui. Tą osobą był Juda. Piłat powiedział, że nie musi tego robić, bowiem Juda został zabity i to Piłat go zabił. Następnie zaproponował Mateuszowi pracę, ponieważ lubi księgi. Piłat namawiał go, by został na służbie cesarza, ale Mateusz nie przyjął posady, ani pieniędzy, gdyż Piłat zabił Jeszuę. 27. Zagłada mieszkania numer pięćdziesiąt Małgorzata doczytała ten rozdział do końca i przeciągnęła się. Poszła do pokoju, aby zobaczyć śpiącego mistrza. W tym czasie w Varietes i na Sadowej pod nr 50 trwało intensywne śledztwo. Poszukiwano Wolanda, który nigdzie i nikomu się nie meldował. Szukano też personelu teatru i skrupulatnie przeszukano mieszkanie na Sadowej. Nie znaleziono niczego. Piotrowicz z komisji nadzoru widowisk wrócił do garnituru, kiedy tylko pojawiła się milicja. Zaakceptował wszystkie decyzje podpisane przez garnitur podczas swojej nieobecności. W hotelu w Leningradzie odnaleziono Rimskiego w szafie jednego pokoju. Do Moskwy leciał z Jałty Lichodiejew. Nie znaleziono jeszcze Warionuchy. Poszukiwano porwanej wprost z trumny głowy Berlioza. Strawińskiemu udało się uspokoić grupę urzędników śpiewających „Morze przesławne”. W szpitalu znaleziono i przesłuchiwano Nikanora Bosego, konferansjera z Varietes, a także Bezdomnego. Wszyscy oni padli ofiarą gangu Woldana. Iwan Bezdomny bardzo się zmienił. Opowiadał o ubiegłej środzie i pobycie w parku zupełnie inaczej niż przedtem, z powagą i rzeczowo. Oświadczył także, iż nie będzie już nigdy pisał wierszy. Małgorzata w rozmowie z Wolandem. (foto. “MiM”, 1990) Robiono częste naloty na mieszkanie nr 50 na Sadowej. Raz, z niedzieli na sobotę. widziano barona Meigla wchodzącego tam, lecz po wejściu nie zastano nikogo. Po powrocie Lichodiejewa śledczy doszli do wniosku, iż został on uprzednio zahipnotyzowany. Zamknięto do aresztu Warionuchę, który prosił o opancerzoną celę, podobnie prosił o nią Rimski. Przesłuchiwano wszystkich, przeczytano też zaświadczenie Mikołaja o udziale w balu u szatana. Dano im znać o kocie siedzącym na oknie mieszkania na Sadowej słyszalnej tam muzyce. Wkrótce wielu agentów zdążało po schodach do mieszkania Berlioza. Siedział tam Korowiow i Azazello przy śniadaniu. Próbowali złapać kota, ale ten wyciągnął broń. Zanim wystrzeli, sam został ranny. Następnie napił się łyk benzyny i zaczął uciekać po meblach. Agenci próbowali go złapać, lecz bez skutku. Wreszcie rozlał benzynę i zapaliło się wszystko bardzo intensywnie. Widzowie zobaczyli na podwórku wylatujące osoby z okna pod 50tką, była tam też naga kobieta. 28. Ostatnie przygody Korowiowa i Behemota Polecieli do restauracji Gribojedowa. Archibald, kierownik, traktował ich, jak najważniejszych gości. W pewnym momencie poszedł do spiżarni i wziął dwa jesiotry. Kiedy wyszedł, do restauracji weszło trzech mężczyzn strzelając do Behemota. Siedzący przy stole znikli, ale strzały wywołały pożar. 29. Przesądzone zostają losy mistrza i Małgorzaty Woland i inni stali na wzgórzu. Przybył do nich Mateusz Lewita. Ten, kto go przysłał, życzył sobie, by mistrza i Małgorzatę Woland zabrał do siebie. Zasłużyli na spokój, nie na światłość. Woland powiedział, że zrobi według życzenia. 30. Czas już! Czas! Mistrz i Małgorzata byli w domu, kiedy odwiedził ich Azazello. Zaprosił ich w imieniu Wolanda na spacer, przywiózł wino, które pamięta czas Piłata. Kiedy je wypili, upadli na podłogę i Małgorzata krzyczała, że zostali otruci. Nazywała Azazella mordercą. Mistrz zorientował się, został zabity. Lecą na koniach ponad miastem, a za nimi dom pozostaje w ogniu. Mistrz przyleciał pożegnać się z Iwanem u Strawińskiego. Po jego odlocie Iwan dowiedział się, że w obok w osiemnastce umarł jego sąsiad. Iwan domyślił się i powiedział pielęgniarce, iż jeszcze jedna osoba umarła w mieście teraz, tą osobą była kobieta. Woland uratował-odtworzył rękopis Mistrza. (foto. “MiM”, 1990) 31. Na Worobiowych Górach Burza przeminęła. Na wzgórzach zatrzymali się wszyscy. Woland powiedział do mistrza, by pożegnał się na zawsze z miastem. Mistrz podszedł do krawędzi i popatrzył na miasto po raz ostatni. 32. Przebaczenie i wiekuista przystań Jechali długo i Małgorzata widziała, jak mistrz zmienia się. Jego włosy posiwiałe kołyszą się na wietrze. Podobnie Woland i pozostali wrócili do swoich postaci, poprzednie okazały się kamuflażem. Zatrzymali się przy wielkim tronie. Siedział na nim człowiek. Woland wyjaśnił mistrzowi, iż powieść jego nie ma jeszcze końca. Oto przed nimi od 2000 siedzący bohater i jego wierny pies. Tylko w pełnię odzywa się i chciałby rozmawiać z Ha-Nocri, lecz nikt mu nie odpowiada. Woland pozwolił krzyknąć i uwolnić więźnia marmurowego tronu. Runęły skały i mistrz chciał podejść do Piłata. Nie uzyskał pozwolenia. Woland wskazał im drogę, którą mieli pójść i odjechał w dal. Mistrz i Małgorzata pozostali. Pozostali w domu swojego wiecznego spokoju. Epilog W Moskwie jeszcze przez jakiś czas panował chaos. Po tym jak 2 tys. ludzi wyszło nago z Varietes mówiono różne historie i prowadzono śledztwo. Wydarzenia miały miejsce podobno z powodu bandy hipnotyzerów. Wiele czarnych kotów zginęło po opuszczeniu miasta przez Wolanda. Wieści rozchodziły po całym kraju i wkrótce ofiarą prześladowań padło wielu niewinnych ludzi z opisu przypominających Korowiowa i Wolanda. Nie wierzono też w wyjazd Lichodiejewa do Jałty, chociaż milicja tamtejsza widziała go bosego. Mówiono, iż winnym wszelkiego zła był Korowiow, najbardziej niebezpieczny hipnotyzer. Małgorzata i jej służąca Natasza także zostały porwane przez bandę. Nie rozumiano, dlaczego i po co porwano z zakładu psychiatrycznego chorego mianującego się mistrzem. Na tym śledztwo się skończyło. Bengalski zrezygnował z pracy w teatrze. Warionucha zmienił się i był wyjątkowo grzeczny dla wszystkich. Rimski postarzał się całkiem i także zrezygnował z pracy. Podjął pracę w teatrze lalek. Jego miejsce w Varietes zajął Mogarycz. Andrzej Fokicz zmarł na raka wątroby. Profesor Iwan Nikołajewicz Ponyriow zrezygnował z pseudonimu Bezdomny, co roku wiosną wychodzi na Patriarsze Prudy i siedząc w milczeniu patrzy na pełnię księżyca. Spotyka mężczyznę o prosiakowatej twarzy. Mężczyzna ów patrząc na księżyc żałuje bardzo, iż nie poleciał z nią wtedy, a zażądał zaświadczenia. Budzi profesora nocą pełni księżycowej blask światła, kiedy włócznia przebijała serce Gestasa. Iwan widzi zakończenie historii Piłata, który odchodzi podobnie jak odchodzi mistrz i Małgorzata. Piłat z Jeszuą kroczy po owym świetle. Iwan zasypia wtedy spokojnie i budzi się zupełnie zdrów. Moskwa, 1928–1940 1-6Rozdziały 7-15Rozdziały 16-23Rozdziały 24-32Interp./Char.